Konwerter objętości tekstu
Redaktor liczy słowa, agent strony znormalizowane, wydawnictwo strony druku, klient znaki, podcast minuty. To jedna wielkość zapisana na siedem różnych sposobów. Ten konwerter pokazuje wszystkie siedem naraz. Wpisz liczbę w dowolnej jednostce albo wklej gotowy tekst, a zobaczysz, ile z tego wychodzi stron znormalizowanych, stron druku, minut czytania i minut narracji. Każda stała przeliczeniowa jest jawna i da się ją zmienić: jeśli twoje wydawnictwo liczy 275 słów na stronę zamiast 250, wpisz własną liczbę.
Co przeliczasz
Ile to naprawdę jest
Albo policz to z tekstu
Wszystkie jednostki naraz
| Jednostka | Jak to policzono | Wartość |
|---|---|---|
| Wpisz ilość, a tabela wypełni się w całości. | ||
To mniej więcej
Jak liczy konwerter
Słowo jest wielkością podstawową: każda inna jednostka z niego wynika. To właściwy wybór w wydawnictwie, gdzie redaktor, agent i umowa mówią o liczbie słów. Dlatego też jednostka wybrana jako źródło zwraca dokładnie tę liczbę, którą wpisano, bez podwójnego zaokrąglenia. Strona znormalizowana to 250 słów, a strona druku 300, więc obie wartości stron są zwykłym dzieleniem i nie muszą przechodzić przez szacunek w znakach. Słowo liczy się tu jako około 7 znaków razem ze spacją po nim, z czego mniej więcej 6 to litery — to średnia dla polszczyzny, a nie dla angielszczyzny, gdzie wynosi 5,8. Minuty czytania liczone są po 166 słów na minutę, minuty narracji po 130. Wszystkie sześć stałych to pola do wpisania, a nie liczby zaszyte w kodzie. Zmień którąkolwiek, a tabela przeliczy się na nowo. Najbardziej liczy się to przy dwóch stałych znakowych: średnia długość słowa jest inna po polsku i po angielsku oraz inna w dialogu niż w prozie fachowej, więc każde przeliczenie znaków na słowa jest przybliżeniem.
Strona znormalizowana to nie to samo co strona druku
Strona znormalizowana ma 250 słów, czyli 1800 znaków ze spacjami — 30 wierszy po 60 znaków. Liczba pochodzi z czasów maszyny do pisania i utrzymała się, bo mierzy pracę autora, a nie skład — liczba stron nie drgnie, gdy ktoś zmieni krój pisma. Agenci proszą o pierwsze pięćdziesiąt stron i mają na myśli 12 500 słów; konkursy, umowy wydawnicze i stawki tłumaczy w Polsce nadal liczą się w tej samej jednostce. Strona druku to strona gotowej książki, a na stronę wydania w miękkiej oprawie wchodzi mniej więcej 300 słów. To ta liczba stoi za liczbami stron w księgarniach internetowych i tej należy używać, gdy chcesz wiedzieć, jak gruba będzie książka. Jedne oficyny liczą 250, inne 350; kieszonkowe wydania upychają jeszcze więcej, dlatego pole daje się edytować. Wniosek praktyczny: 100 000 słów to 400 stron znormalizowanych, ale tylko około 333 strony druku. Żadna z tych liczb nie jest błędna; odpowiadają na różne pytania.
Minuty czytania i minuty narracji
Ciche czytanie standardowego tekstu po polsku idzie w tempie około 166 słów na minutę — wyraźnie poniżej 238 mierzonych dla angielskiej literatury faktu, bo polskie słowo jest dłuższe. Gęsta terminologia, wzory i tabele tną to tempo o jedną trzecią albo o połowę, więc do materiału fachowego ustaw 100 do 130. Czytanie na głos jest wolniejsze: 130 słów na minutę to typowe tempo narracji audiobooka po polsku, co daje mniej więcej 7800 gotowych słów na godzinę nagrania. Powyżej 160 słów audiobook męczy, poniżej 100 usypia. Jeśli piszesz scenariusz do wideo albo podcastu, licz najpierw minuty, a dopiero potem słowa: czas wideo jest bardziej bezlitosny niż długość artykułu.
Czego konwerter nie robi
Nie składa. Prawdziwa liczba stron złożonej książki zależy od stopnia pisma, interlinii, formatu, ilustracji i tego, ile jest dialogu — strona druku jest tu czystą arytmetyką, 300 słów na stronę. Powieść pełna krótkich replik zajmie znacznie więcej stron niż ta sama liczba słów zwartej prozy fachowej. Przeliczanie znaków na słowa zawsze jest przybliżone i jest jedynym takim krokiem w tym narzędziu. Polskie słowo razem ze spacją to średnio około 7 znaków, angielskie 5,8, a proza z dialogiem daje słowa krótsze niż tekst fachowy. Jeśli wkleisz własny tekst, narzędzie porówna jego rzeczywistą długość słowa ze stałą i powie ci, gdy obie wyraźnie się rozjadą. I nie ocenia, czy twoja objętość wystarczy. Drabina gatunków na kartach to wskazówka z praktyki, a nie wymóg wydawcy, i przedziały celowo na siebie zachodzą. Warunki konkretnej umowy są w umowie.