Licznik słów, znaków i czasu czytania
Wklej swój tekst, a od razu zobaczysz słowa, znaki ze spacjami i bez, zdania, akapity, unikalne słowa, średnią długość zdania i słowa, czas czytania i czas mówienia, strony znormalizowane i strony druku. Nie ma przycisku «Policz»: liczby odświeżają się przy każdym znaku. To narzędzie robocze dla autora, a nie zabawka. Redaktor pyta o liczbę słów, magazyn kupuje na słowa, agent myśli stronami znormalizowanymi po 250 słów, wydawnictwo szacuje gotową książkę w stronach druku, a czytelnik mierzy tekst w minutach. Ten sam tekst wygląda inaczej w każdym z tych układów, a przeliczanie go za każdym razem w głowie to strata energii.
Wpisz tekst, a tutaj pojawi się wyjaśnienie obliczeń.
Najdłuższe zdanie
Wpisz tekst, a tutaj pojawi się najdłuższe zdanie.
Jego długość pojawi się razem ze zdaniem.
Granice zdań są przybliżone. Narzędzie rozumie kropkę, wykrzyknik, znak zapytania i wielokropek i stara się nie ciąć na skrótach w rodzaju «itd.» czy «np.», ale w pełni pewnego sposobu dzielenia tekstu na zdania bez rozumienia treści nie ma.
Twój tekst nigdy nie opuszcza przeglądarki: ani szkic, ani gotowy artykuł nie są nigdzie wysyłane ani zapisywane.
Co i jak jest tu liczone
Słowo to ciąg liter i cyfr. Łącznik albo apostrof w środku go nie dzieli, więc «biało-czerwony» i «d’Artagnan» liczą się po jednym słowie, a nie po dwa. To ma znaczenie: wiele liczników po prostu tnie po spacjach i zawyża wynik na wyrazach z łącznikiem. Słowo jest tu jednostką podstawową, bo to nią naprawdę posługują się autorzy, redakcje i wydawnictwa. Wszystko, co mierzone stronami, wywodzi się z liczby słów. Znaki ze spacjami to pełna długość tekstu, razem ze złamaniami wiersza. Znaki bez spacji to ta sama liczba pomniejszona o wszystkie znaki odstępu. W polszczyźnie różnica między nimi wynosi zwykle 14 do 16 procent i to właśnie o nią toczą się spory o długość z klientem. Akapit to blok wierszy oddzielony pustą linią. Unikalne słowa liczone są jako formy wyrazowe: «pisać» i «pisze» to dwa różne słowa, bo narzędzie nie robi analizy morfologicznej. Czas czytania to słowa podzielone przez tempo czytania; czas mówienia to słowa podzielone przez tempo mowy. Oba tempa to pola, które możesz zmienić.
Strona znormalizowana, strona druku i skąd 250 słów
Strona znormalizowana to 1800 znaków ze spacjami, czyli mniej więcej 250 słów. Liczba pochodzi z czasów maszyny do pisania: 30 wierszy po 60 znaków. Agenci, redakcje i regulaminy konkursów wciąż jej używają, bo to jednostka pracy autora, która nie przesuwa się, gdy ktoś zmieni krój pisma. Dlatego pole «słów na stronę» jest tu edytowalne, a nie wpisane na sztywno w kod — jedne wydawnictwa liczą 275, inne 300. Strona druku to zupełnie co innego: to strona gotowej książki. Strona w miękkiej oprawie mieści około 300 słów, więc to narzędzie dzieli przez 300, żeby oszacować grubość książki. To wyłącznie szacunek. Stopień pisma, interlinia, format, dialog i światło — wszystko to przesuwa realną liczbę stron, a powieść pełna dialogów zajmuje o wiele więcej stron niż ta sama liczba słów gęstego eseju. Znaki to trzeci układ i ten, z którym trzeba uważać. Przeliczanie znaków na słowa zależy od języka, stylu i tematu, więc zawsze jest przybliżeniem: polskie słowo razem ze spacją to około 7 znaków, angielskie bliżej 5,8. Część zleceniodawców wciąż liczy «za tysiąc znaków», inni płacą za słowo. Zanim podasz cenę, spójrz na obie liczby naraz, zamiast przeliczać ręcznie.
Dlaczego zdania są przybliżeniem
Narzędzie traktuje kropkę, wykrzyknik, znak zapytania i wielokropek jako granicę zdania, gdy po nich następuje spacja albo koniec tekstu. Potem sprawdza kontekst: jeśli przed kropką stoi skrót («itd.», «np.», «zob.», «rys.») albo pojedyncza wielka litera (inicjał w «J. Kowalski»), albo jeśli następne słowo zaczyna się małą literą, granicy nie stawia. Pary cyrylickie w rodzaju «т. д.» i «н. е.» są obsługiwane osobno: wewnątrz nich zdanie nie jest łamane, ale przed wielką literą już tak, bo tam myśl faktycznie się kończy. To i tak przybliżenie. Dokładny podział tekstu na zdania jest bez rozumienia treści niemożliwy, a każdy licznik czasem się myli. Czytaj więc średnią długość zdania jako wskazówkę, a nie pomiar. Najdłuższe zdanie pokazywane jest w całości — to najbardziej użyteczne wyjście z całego bloku. Długie zdanie to nie błąd, ale pierwsze miejsce, na które warto spojrzeć przy redakcji.
Czego licznik nie robi
Nie ocenia jakości. Liczba słów nic nie mówi o tym, czy tekst warto czytać: pusty materiał na 3000 słów pozostaje pusty, a mocna notka na 400 słów pozostaje mocna. Nie robi analizy morfologicznej, więc nie sprowadza form do podstawowej i nie liczy części mowy. Gęstość słów kluczowych i analiza wyrazów-wypełniaczy mają osobne narzędzia. Nie przechowuje twojego tekstu. Nic nie trafia na serwer, nic nie zostaje w przeglądarce po przeładowaniu — obliczenie żyje w pamięci karty i znika razem z nią. I niczego nie przeformatowuje: znaczniki, tagi i nadmiarowe spacje liczone są dokładnie tak, jak je wkleiłeś. Jeśli skopiowałeś artykuł jako HTML, tagi też wchodzą do liczby znaków.