Podatki freelancera: ile odłożyć
Kalkulator rezerwy dla autora, który dostaje honoraria i sam odpowiada za swój podatek. Wpisujesz przychód za okres i sposób opodatkowania, a narzędzie pokazuje kwotę do zapłaty, to, co zostaje, stawkę efektywną i przede wszystkim część, którą warto odkładać z każdej wpłaty, żeby na koniec kwartału nie szukać pieniędzy. Od razu jedno zastrzeżenie: to nie jest porada podatkowa ani źródło wiedzy o obowiązujących przepisach. To arytmetyka na liczbach, które sam wpisałeś. Stawki, progi i składki zmieniają się co roku i w każdym kraju inaczej. Jedyne gotowe szablony są tu dla Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii — dla polskiego systemu podatkowego nie ma żadnego. Te, które są, to przykłady z innych krajów i tak czy inaczej trzeba je sprawdzić w aktualnym źródle; własne stawki i progi wpisujesz w te same pola.
To nie jest porada podatkowa. Narzędzie wykonuje działania na liczbach, które sam wpisałeś, i nic nie wie o twoim kraju, statusie ani umowie. Stawki, progi i składki zmieniają się co roku i różnią się między jurysdykcjami. Nie ma tu żadnego gotowego szablonu dla polskiego systemu podatkowego: obecne szablony to przykłady ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii — i nawet tam poza modelem zostają podatek stanowy i miejski, personal allowance oraz progi National Insurance. Zanim cokolwiek zapłacisz, sprawdź z obowiązującym prawem albo z księgową.
Szablony na start
Twoje liczby
Progi skali
| Podstawa roczna od aktualne progi musisz wpisać sam — są waloryzowane co roku | Stawka, % | Usuń |
|---|
Ile odłożyć
Część przychodu, która idzie do państwa
Wyliczenie wiersz po wierszu
| Co jest liczone | Podstawa | Stawka | Kwota |
|---|---|---|---|
| Wpisz przychód, a każdy krok wyliczenia pojawi się jako osobny wiersz. | |||
Twoje liczby o przychodach nie opuszczają przeglądarki: wyliczenie działa na twoim urządzeniu, nic nie jest wysyłane ani zapisywane.
Dlaczego to kalkulator, a nie porada
Narzędzie nie zna ani twojego kraju, ani statusu, ani tego, jakie koszty wolno ci odliczyć, ani czy mieścisz się w limicie wybranego reżimu. Nie śledzi zmian w prawie i nie jest co roku aktualizowane razem z budżetem. Cztery szablony — amerykańska self-employment tax, self-employment tax z federalnym progiem 22 %, brytyjski Self Assessment w basic rate oraz twoje własne ustawienia — to wypełnione pola z liczbami na 2025 rok. Są po to, żebyś nie musiał wpisywać pięciu pól od zera, i żaden niczego nie blokuje: gdy tylko zmienisz jakąkolwiek liczbę, oznaczenie szablonu znika. Nie czytaj ich jako opisu obowiązującego prawa. Każdy szablon uczciwie mówi, co pomija, a luki są duże. 15,3 % self-employment tax dotyczy w rzeczywistości około 92,35 % dochodu netto z samozatrudnienia, a nie całego zysku, a połowa Social Security kończy się na rocznym limicie, którego narzędzie nie odwzorowuje. Podatek federalny jest progresywny i liczy się go po standard deduction, więc płaskie 22 % w drugim szablonie zawyża wynik. Podatku stanowego i miejskiego w narzędziu nie ma w ogóle. Po stronie brytyjskiej nie są odwzorowane personal allowance ani progi National Insurance, przez co przy małych zyskach liczba wychodzi za wysoka. Tam, gdzie liczba byłaby zgadywaniem — na przykład każdy próg skali progresywnej — pole celowo zostaje puste, a narzędzie odmawia liczenia, dopóki go nie wypełnisz. Zasada praktyczna: zanim zapłacisz, sprawdź stawki w oficjalnym źródle albo u księgowej, a kalkulatora używaj do tego, po co powstał — żeby zobaczyć strukturę kwoty i nie wydać pieniędzy, które nie są twoje.
Trzy sposoby liczenia i czym się różnią
Procent od obrotu jest najprostszy: stawkę bierze się od całej wpływającej kwoty, a koszty w ogóle się nie liczą. Pasuje autorowi w reżimie ryczałtowym albo każdemu, kto prawie nie ma kosztów do odliczenia. Procent od zysku bierze stawkę z różnicy między przychodem a kosztami i to właśnie tego trybu używają wszystkie trzy gotowe szablony, bo zarówno amerykańska self-employment tax, jak i brytyjski Self Assessment obciążają dochód netto. Pojawia się tu pole kosztów, a cała kwota zależy od tego, co wolno ci w nim ująć. Narzędzie nie sprawdza legalności żadnej pozycji kosztowej; po prostu odejmuje liczbę. Samo z siebie nie stosuje ani standard deduction, ani personal allowance, ani korekty 92,35 % — jeśli chcesz je uwzględnić, wpisujesz je sam do pola kosztów. Skala progresywna dopuszcza do siedmiu progów złożonych z granicy i stawki, bo tyle zwykłych stawek ma amerykańska tabela federalna. Otwiera się właśnie tymi siedmioma stawkami — 10, 12, 22, 24, 32, 35 i 37 % — z pustymi progami, bo progi są waloryzowane co roku i zależą od statusu. O to właśnie chodzi: narzędzie nie policzy, dopóki nie weźmiesz aktualnej tabeli z własnego oficjalnego źródła i nie wpiszesz progów. Dla kraju bez gotowego szablonu to jest droga: wpisz własne progi zamiast polegać na cudzej siatce. Progi ustala się dla podstawy rocznej, bo tak formułują je ustawy: jeśli twój okres to miesiąc albo kwartał, narzędzie przelicza podstawę na rok, rozdziela ją między progi i sprowadza kwotę z powrotem. Jeśli pierwszy próg nie zaczyna się od zera, wszystko poniżej nie jest opodatkowane — tak w tym modelu wygląda kwota wolna. Dwa pola stoją poza reżimem: stała składka miesięczna, dla opłaty należnej niezależnie od zysku, i stawka dodatkowa w procentach, liczona od tej samej podstawy. W szablonach amerykańskich stawka dodatkowa mieści podatek federalny i stanowy ponad self-employment tax; w brytyjskim niesie Class 4 National Insurance ponad podatek dochodowy. Ani self-employment tax, ani National Insurance nie są stałymi kwotami miesięcznymi, więc pole składki zostaje we wszystkich trzech na zerze.
Dlaczego trzeba odkładać więcej niż stawka
Najczęstszy błąd początkującego autora to patrzeć na jedną stawkę i odkładać właśnie ten procent. Kto widzi 15,3 % self-employment tax i odkłada piętnaście procent każdego honorarium, zapomniał o podatku federalnym, a bardzo możliwe, że i o stanowym; przy progu 22 % od tego samego zysku część opuszczająca konto zbliża się do 37 %. Stała składka miesięczna działa tak samo: nie zależy od tego, ile zarobiłeś, więc w słabym miesiącu to właśnie ona podnosi stawkę efektywną. Dlatego narzędzie pokazuje osobno stawkę i stawkę efektywną, przy czym ta druga to wszystko, co oddajesz, podzielone przez cały przychód. Procent na karcie «do odłożenia z każdej wpłaty» to stawka efektywna zaokrąglona w górę. Odłożyć za mało jest gorzej niż za dużo: nadwyżka zostaje u ciebie, a niedobór trzeba pokryć z następnego honorarium. Tabela wiersz po wierszu jest właśnie po to, żebyś mógł sprawdzić każdy krok ręcznie, zamiast wierzyć końcowej liczbie. Jeśli któryś wiersz wygląda dziwnie, to dokładnie tam trzeba poprawić dane.
Czego kalkulator nie robi
Nie składa deklaracji, nie liczy odsetek ani kar za zwłokę, nie wie nic o limitach przychodu, powyżej których reżim zmienia się sam, i nie uwzględnia podatku potrąconego przez klienta przy wypłacie. Nie planuje zaliczek i nie stosuje żadnej reguły bezpiecznej przystani. Konkretnie dla dwóch jurysdykcji, które obejmują jego szablony: amerykański podatek stanowy i miejski jest całkowicie poza zakresem, limit Social Security ograniczający część self-employment tax nie jest odwzorowany, podobnie jak korekta 92,35 % ani odliczenie połowy self-employment tax. Po stronie brytyjskiej brakuje personal allowance, progów Class 2 i Class 4 National Insurance oraz przedziałów higher rate i additional rate. W obie strony liczba jest błędna w przewidywalny sposób: za wysoka przy małych zyskach, za niska, gdy tylko progi i limity zaczęłyby mieć znaczenie. Gotowych szablonów dla polskiego systemu podatkowego tu nie ma — obecne presety to przykłady z innych krajów. Stawkę, próg i składki wpisuj swoje, a dokładną liczbę poda ci tylko doradca podatkowy. Narzędzie jest zrobione tak celowo: każde pole można edytować, ono liczy arytmetykę, prawo podatkowe wnosisz ty. Nie pracuje z kursami walut: wybór waluty ustala tylko symbol i jego położenie, więc przychody w kilku walutach sam sprowadź do jednej. Nie rozdziela przychodów ze źródeł o różnych regułach i nie wie nic o umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania. I z zasady niczego nie przechowuje: twoje liczby o przychodach nie opuszczają przeglądarki, nie są zapisywane ani nigdzie wysyłane. Zamknij kartę i wszystko, co wpisałeś, znika.